top of page
Szukaj
  • MK

Trądzik wieku dojrzałego.

- Ale ja mam prawie 30 lat i nadal mam trądzik, przecież to jest nienormalne - takim stwierdzeniem jedna z moich klientek podsumowała zadawane jej pytania, w trakcie wywiadu diagnostycznego.


Nie marnując Waszego czasu napiszę wprost - niestety, jest to całkowicie normalne (jeśli pod pojęciem "normalne" będziemy rozumieć powszechność oraz poznanie występowania takiego zjawiska). To prawda, że przez długi czas trądzik kojarzony był wyłącznie z nastolatkami i nazywany był trądzikiem młodzieńczym. Obecnie wyróżnia się postać tej dermatozy nazywaną trądzikiem wieku dorosłego lub dojrzałego i w tym kontekście za wiek dojrzały uznaje się wiek powyżej 25 lat (naprawdę tak jest, chociaż wiem, jak to brzmi).



Trądzik, niezależnie od rodzaju jest chorobą skóry!


Jeśli chodzi o trądzik wieku dojrzałego, ma on złożoną, ale dość podobną patogenezę do trądziku pospolitego. Z pewnością można powiedzieć, że cztery podstawowe czynniki ze strony skóry wystepują również w trądziku osób dorosłych. Są to:

  • nadmierne wydzielanie i zmiany sebum,

  • zaburzenia procesu keratynizacji,

  • kolonizacja bakterii C.acnes (dawniej P.acnes),

  • procesy zapalne.

Nie chciałabym skupiać się w na szczegółowym opisywaniu roli każdego z tych czterech czynników. Gdybym tak zrobiła, ten tekst byłby meeega długi, bardzo nudny, niezwykle skomplikowany, a na samym końcu okazałoby się, że nie jest jednoznaczny. Chodzi o to, że spojrzenia na etiopatogenezę trądziku przez lata bardzo się zmieniały, a nadal niektóre pytania pozostają bez odpowiedzi. Dość powiedzieć, że rola wspomnianej bakterii (C.acnes) nie jest jednoznaczna (kiedyś była ewidentą czarną owcą, dziś jej rola nie jest oczywista), czy też udział poszczególnych czynników w powstawaniu wykwitów trądzikowych (a może także ich kolejność). Ostatnie badania naukowców wprowadzają sporo nowego spojrzenia na te kwestie.


W przypadku trądziku osób dorosłych warto wspomnieć, o kilku innych czynnikach, które mogą mieć w tej dermatozie znaczenie. Są to między innymi czynniki genetyczne, hormonalne, dietetyczne, stres, palenie papierosów, czy leki. Prawidłowa ocena roli każdego z tych czynników wymaga naprawdę dużej biegłości i doświadczenia w temacie, dlatego też dobrze jest pozostawić to specjalistom. Rola niektórych z nich jest często demonizowana i sprowadza się do przeceniania ich znaczenia w terapii.


Przykładem takim niech będzie choćby czynnik hormonalny, który powinien pozostawać do oceny wyłącznie lekarzy - podejmowanie samodzielnych decyzji o badaniach, w tym zakresie, może być o tyle nieuzasadnione, że samo występowanie trądziku nie jest wystarczającym wskazaniem do wykonania takich badań (najczęściej wśród lekarzy panuje pogląd o konieczności wystapienia jednocześnie innego czynnika, np. hirsutyzmu).


Podobnym błędem jest traktowanie czynnika dietetycznego, jako wiodącego elementu terapii trądziku i decyzje o diecie eliminacyjnej i suplementacji. Ten temat nadal nie ma jednoznacznych rekomendacji naukowców.


Nieco nadinterpretacji wkradło się również w ocenę trądziku osób dorosłych, na podstawie obrazu klinicznego, a konkretnie umiejscowienia wykwitów skórnych. Początkowo w badaniach pojawiała się teza, że trądzik osób dojrzałych związany jest z krostami i grudkami dolnej części twarzy, w tym w okolicy żuchwy, okolicy ust i podbródka. Przez wiele osób pogląd, że "po tym ocenia się trądzik hormonalny" pokutuje do dziś. Taka lokalizacja wykwitów została zakwestionowana już kilka lat temu - wykazano wówczas, że większość kobiet miała wykwity w wielu obszarach twarzy, takich jak czoło, policzki, żuchwa i skronie, a poprzedni opis lokalizacji zmian dotyczy tylko 11,2% kobiet.


Oczywiście najlepiej byłoby zakończyć ten tekst podaniem nazwy preparatu, który szybko i skutecznie poradzi sobie z takim trądzikiem, nie jest to jednak możliwe, ponieważ terapia tej dermatozy może być bardzo złożona. Sugerowałabym najpierw zdiagnozowanie stopnia zaawansowania takiego trądziku przez specjalistę od skóry i późniejsze, ewentualne konsultacje z innymi specjalistami. Prawdą jest, że podejście holistyczne, czyli podejście do organizmu człowieka, jako całości sprawdza się w przypadku tej choroby. Dobrze jest jednak pamiętać, że takie podejście nie polega na tym, że wszystkimi aspektami organizmu zajmuje się jeden "specjalista omnibus", tylko potrzebni są specjaliści różnych dziedzin (wiem, że jest to pogląd niepopularny, ale w kontekście Waszego bezpieczeństwa jedyny słuszny).


Ja rekomenduję poniższe wybory specjalistów (w realu):

  • terapia ogólnoustrojowa i miejscowa (leki) - dermatolog,

  • terapia miejscowa i pielęgnacja - kosmetolog,

  • terapia/ diagnostyka dietetyczna - dietetyk lub lekarz,

  • terapia/ diagnostyka hormonalna - ginekolog, endokrynolog.

Oprócz dobrych specjalistów do poradzenia sobie z trądzikiem potrzebne jest:

  • indywidualne podejście do terapii (nie ma ogólnych porad),

  • determinacja i systematyczność (incydentalne podejście nie da sukcesu),

  • cierpliwość (to choroba przewlekła i jak rzadko, która zasługuje na to określenie).

Prawdopodobnie te porady brzmią, jak mało optymistyczny banał, ale to jedyny sposób na osiągnięcie długotrwałego efektu. Decyzja, jak zwykle należy do Was.

Małgorzata Krzykowska

7 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Naturalnie.

bottom of page