top of page
Szukaj
  • MK

Reklama.

Treści przekazów reklamowych, które dotyczą produktów i usług kosmetycznych miewają jedną, ogromną wadę - często bywają... nieadekwatne. "Nieadekwatne" - to oczywiście eufemizm. Gdyby chcieć to ująć bardziej wprost należałoby powiedzieć, że albo są przejawem manipulacji, albo w najlepszym wypadku, głupoty. Nie ma w tym stwierdzeniu oczywiście żadnego odkrycia, bo przecież dla wszystkich jasne jest, że istotą reklamowania jest zazwyczaj przesadne (często nieprawdziwe) eksponowanie zalet produktów. Dobra wiadomość jest taka, że jak to ze wszystkim bywa, również w tym wypadku zdarzają się wyjątki. Jeden z takich wyjątków możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu.



Widoczna na zdjęciu reklama kremu z filtrem jest zrozumiała, czytelna, z nieprzesadzonym przekazem oraz jakże ważnym walorem edukacyjnym. Paradoksalnie z tej reklamy można czerpać wiedzę, co jest niewątpliwie wyjątkiem i czego zwykle jednak nie polecam.


To reklamowe zdjęcie przedstawiające produkt firmy Garnier naprawdę dostarcza nam prawdziwych informacji. Kremy z filtrem właśnie tak działają - chronią nas przed promieniowaniem UV i co najważniejsze, a jednocześnie widoczne na tej fotografii, nie chronią nas całkowicie! Podobnie jak ten daszek (wiata) dający cień (symbol schronienia się w upalny, słoneczny dzień) działa również preparat kosmetyczny z filtrem. Daje ochronę, ale nie całkowitą.


Dzięki tej wizualizacji wspaniale da się przemycić jeszcze jedną istotną informację, dla tych wszystkich, którzy boją się, że jeżeli będą używać kremów z filtrem, to ich skóra nie będzie syntetyzować witaminy D3 i będzie to prosta droga do niedoborów tej witaminy. Uspokajam. Nie ma takiego kremu z filtrem, który chroniłby nas przed promieniowaniem UV w sposób całkowity. Po prostu nie ma! Druga ważna rzecz w tym kontekście - nie jesteśmy w stanie używać takiej ilości kremu i tak często go reaplikować, żeby zapewnić ochronę przez cały czas. Gdybyśmy chcieli używać kremów z filtrem zgodnie z instrukcjami producentów kosmetyków oraz wytycznymi Towarzystwa Dernatologicznego w tym zakresie, to musielibyśmy zużywać ogromne ilości tych preparatów - 1 tubka kremu 50 ml wystarczałaby nam na około 10 dni (sic!). To niemożliwe.


Tyle przemyconej przy okazji agitacji dotyczącej fotoprotekcji.


Wracając do reklam kosmetyków to jedyne co wypada, to apelować do konsumentów o zdrowy rozsądek i ostrożność. Odchudzanie, powiększanie piersi, czy cofanie wieku to nie efekty, których można spodziewać się po zastosowaniu kosmetyków, nawet jeśli podobne sugestie znajdują się na ich etykietach. Tym większe brawa należą się firmie Garnier za tę właśnie, jakże mądrą i edukacyjną reklamę - mam tylko nadzieję, że była zamierzona i nie wyszło tak przy okazji.

Małgorzata Krzykowska

4 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Naturalnie.

bottom of page